Zapraszamy na dwa kółka i line:). Już w sobotę…
A miało być tak pięknie. Tak pięknie jak wyżej. Ale niestety siły natury sprzysięgły się, i rozpłakało się niebo i zachmurzyły boskie skronie. Być może chodziło o stan mojego mieszkania. W związku z czym, aby przebłagać bogów, poświeciłam sobotę na porządki. No i od razu niedziela okazała się cudowna, niebo błękitne nademna a tesknota za rowerem we mnie… Cóż następnym razem posprzątam wcześniej, nie będzie pretekstu aby nam zepsuć relaksowanie, bo odpoczynek będzie jak najbardziej zasłużony.
