Tym razem pogoda niczego nam nie może pokrzyżować. Możemy być spokojni… Tak pisałam nie cały tydzień temu. Okazało się jednak, że rzeczywistość wyprzedziła moje wyobrażenia, czy tez wyobraźnia nie sprostała faktom.
Autorka nie dojechała, deszcze – a jednak pogoda. Na szczęście Księgarnia Bona ugościła wszystkich, którzy pojawili się na warsztatach, a że to miejsce miłe i wielce klimatyczne, to i STREFA ANTYSTRES znalazła przystań przy stoliku z kawą i książką.
Warsztaty miała poprowadzić Dagmara Gmitrzak – miała i obiecała, że następnym razem dojedzie:). Mamy nadzieje, że nie będzie padać.
Skoro nie było autorki, stworzyliśmy krytyczny stolik recenzencki. Konrad gruntownie przygotował się do niedoszłego spotkania z autorką – był skarbnica wiedzy i duszą towarzystwa. No do tego to nawet książki nie musiał czytać:).
Kawa mniam, Bona przyglądała nam się z ukosa, czy aby pochodzenie mamy odpowiednie.
Siedzimy i myślimy, myślimy i myślimy, może coś wymyślimy…





