Jak co czwartek, w ramach Strefowych wypadów kinowych, wybrałyśmy się na film do Arsu. Tym razem padło na “Happy-Go-Lucky” Mike’a Leigh. Film miał być o tym co nas uszczęśliwia, nas natomiast jednogłośnie przygnębił.
Jakie to smutne, że szczęście przestało już być dążeniem, pragnieniem, stało się obowiązkiem.